Powrót do Bloga
TOP 10 luksusowych bestii za miliony! SUV-y, Porsche 911, Lambo Revuelto.

TOP 10 luksusowych bestii za miliony! SUV-y, Porsche 911, Lambo Revuelto.

Dziś na naszym blogu auta, na które nas wszystkich byłoby stać, gdyby politycy spełniali jedną dziesiątą swoich obietnic. Ale nie zniechęcajcie się, bo pokażemy wam najciekawsze i najdroższe auta na naszej platformie, a czy są nowe, czy używane, nie ma zbyt dużego znaczenia, bo te najdroższe to właśnie używki! Ale łączy je jedno - wszystkie są mocne, szybkie i bardzo drogie. Spoiler alert - pojawią się tu hybrydy, ale nie takie, które mają pomagać oszczędzać paliwo, ale takie, które mają zapewniać obłędne osiągi! Zapraszamy do zestawienia najkosztowniejszych egzemplarzy.

Audi RS Q8 Performance

Dalej w świecie sportowych SUV-ów nie zajdziemy. Jak to? Przecież zarówno Porsche Cayenne, jak i Lamborghini Ursus mogą być droższe. Owszem, ale zapominajmy, na którym aucie one bazują. Audi RS Q8 Performance to baza wszystkich najszybszych SUV-ów z koncernu VAG. Nie oznacza to, że jest gorszy od swoich droższych kuzynów. RS Q8 Performance to wilk w skórze czarnej owcy - na pierwszy rzut oka nie widać, że ten 5-metrowy autobus ma 640 koni mechanicznych i przyspiesza do setki w 3,6 sekundy. Wszystko to w luksusowym i do bólu solidnym anturażu jak na Audi z tego okresu produkcji przystało. Gdzie nie sięgnięcie ręką, to pojawia się albo naturalna skóra, albo alcantara, albo przyjemny w dotyku plastik. Wszystko to by przypomnieć, że właściciel wygrywa w życie. Jeszcze go jednak nie przeszedł, bo na liście jest aż 9 droższych modeli. 

Mercedes AMG GT 63 Coupe

W gamie Mercedesa zawsze mogliśmy znaleźć chociaż jeden dream car. Obecnie nie jest inaczej, a jego rolę pełni AMG GT 63 Coupé. Łatwiej rzecz jasna byłoby napisać, że to po prostu SL z nieskładanym twardym dachem. Nazwa AMG GT zyskała jednak szacunek na rynku za sprawą poprzedniej generacji tego modelu. Koncepcja również pozostała podobna - 4-litrowe V8 z przodu gra pierwsze skrzypce, a za nim podąża sportowa, seksowna sylwetka i właściwości jezdne, które stoją na wysokim poziomie. Nowe AMG GT 63 Coupé różni się od swojego poprzednika tym, że tutaj mamy do czynienia z napędem na 4 koła, co pozwala temu autu przyspieszać w 3,2 sekund do setki. Powiedzmy sobie jednak jasno - to nie jest Porsche. Tutaj nikt nie martwił się o rozkład mas, o środek ciężkości, czy o maksymalne osiągi. Tu ma być przyjemnie. I trzeba przyznać, że ta sztuka mercedesowi udała się doskonale, bo dokładnie taki jest ten model. Jeśli chcemy spełnić motoryzacyjne marzenie właśnie w takie formie, to na Findcar jest kilka ofert, które delikatnie przekraczają milion złotych. 

Bentley Bentayga 2022

Koncern VAG w swoim portfolio ma imponującą plejadę modeli w kategorii luksusowych SUV-ów. Na jej piedestale stoi Bentley Bentayga. Jest krewnym Porsche Cayenne czy wspomnianego wyżej Audi Q8, ale po wejściu do środka Betnaygi mamy wrażenie, że pokrewieństwo nie jest w pierwszej, ani nawet w 4 linii. To auto największe wrażenie robi właśnie wnętrzem, które swoją jakością wyrasta poza rozumienie motoryzacji wielkoseryjnej. Z techniką bywało różnie - pierwsze sztuki Bentaygi dawały złe świadectwo brytyjskiej fabryce w Crewe. Rząd brytyjski uparł się, że SUV Bentleya nie może być produkowany tam, gdzie pospolity Touareg, ale na terenie wielkie Imperium Brytyjskiego. Wyświetlające się kontrolki na zegarach pierwszych egzemplarzy mogłyby rozświetlić choinkę bożonarodzeniową stojącą przy Trafalgar Square, co dało do zrozumienia, ile z tego Imperium naprawdę zostało. Niemcom zajęło 5 lat, by wyszkolić angielski personel z obsługi technologii VAGa, które swoją drogą jest w tym wozie skrzętnie ukryta. Rodzinne więzy z VAG-owskim konglomeratem może zdradzać jedynie system multimedialny, który w swojej podstawowej formie przypomina ten z Passata B8. Jest to też jedyny SUV z rzeczonego koncernu, który pod maską mógł mieć silnik V12. Najpopularniejszą motoryzacją był jednak znany szeroko motor 4.0 V8. Nikomu chyba mówić nie trzeba, że tanio nie jest, ale w kategorii luksusowych SUV-ów dużo wyżej nie polecimy. 

Land Rover Range Rover 

Jeśli cokolwiek z dawnego Imperium Brytyjskiego, oprócz buńczuczności i przerośniętego ego, to jest to Range Rover. Nie ma chyba SUV-a, który tak bardzo kojarzy się z poczuciem wyższości. Koncepcja tego wozu jest niezmienna od 50 lat - ma być wygodnie, luksusowo i skutecznie, niezależnie od warunków. No i wyżej niż inni, dosłownie i w przenośni. Range jako jeden z niewielu w swojej klasie naprawdę poradzi sobie w trudnym terenie. Oczywiście, nikt nim w takowy nie wjedzie, ale sama informacja, że można, stawia to auto nad konkurencją. Wnętrze minimalistyczne, ale luksusowe - Niemcy, nawet Ci z VAGa,mogliby się uczyć. W odróżnieniu od jego największego konkurenta, czyli Bentaygi, Range Rover jest przyjemny dla naszych oczu również na zewnątrz. Jeśli chcemy poczuć się naprawdę imperialistycznie, wybierzemy wersję V8 o mocy 615 koni mechanicznych. Cena? Co najmniej 1,2 miliona, i to za demówkę. 

Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid

Pierwsza Panamera swoim debiutem wywołała ambiwalentne emocje. Nie były one tak skrajne jak w przypadku modelu Cayenne, ale brać motoryzacyjna oburzyła się na wygląd 4-drzwiowego Porsche. Kilkanaście lat później na rynku mamy 3 generacje tego modelu i trzeba powiedzieć, że Panamera wyładniała, choć wygląda na wóz, który kosztuje tyle, co kawalerka w Warszawie lub pół Bytomia. Co najważniejsze jednak - zachowała swój charakter samochodu sportowego w przebraniu limuzyny. Wersja Turbo S E-Hybrid ma 782 konie mechaniczne, czyli więcej niż jakiekolwiek seryjne 911. Co z tego, że Panamera z tym napędem waży prawie 2,4 tony, jak przyspiesza w 3 sekundy do setki, a jej zaawansowane zawieszenie nie dość, że buja się w rytm disco, to jeszcze sprawia, że to najlepiej prowadząca się limuzyna tych rozmiarów na świecie. 1,3 miliona - to cena za to mniej podniecające, ale bardziej użyteczne od 911 marzenie.

Porsche 911 GT3 Touring

Jeśli założymy, że mężczyźni nigdy nie dorastają, to to właśnie będzie jego zabawka, gdy jego portfel urośnie do pokaźnych rozmiarów. Porsche 911 GT3 Touring to jeden z tych uniwersalnych dream carów, bo trudno znaleźć osobę, która nie marzyłaby o takim wozie. 4-litrowy wolnossący boxer kręcący się do 9 tysięcy obrotów, 510 koni mechanicznych, przednie zawieszenie z podwójnymi wahaczami, niecałe 1,5 tony - takie połączenia już w motoryzacji nie występują. GT3 Touring to wersja dla tych, którzy chcą dyskretniej podejść do posiadania tego auta. Brak tylnego skrzydła oraz mniej hardcorowe wnętrze sugerują, że wersję Touring kupuje się po to, by czerpać więcej doznań z własnej satysfakcji, niż z obwieszczania światu informacji o posiadania 911 GT3. Cena? Na Findcar jest kilka egzemplarzy, a najdroższe z nich kosztują ponad 1,5 miliona złotych. I nie, to nie jest najszybsze na rynku Porsche 911, ani jeśli chodzi o przyspieszenie, ani jeśli chodzi o prędkość maksymalną. Nie jest to też najdroższą wersją w gamie. Jest to jednak odmiana, z której prawdziwy petrolhead będzie najbardziej zadowolony. 

Porsche 911 Dakar

Praktycznie nowe auto, które nie traci na wartości? Porsche umie w takie samochody. 911 GT3 RS generacji 992 była takim samochodem, ale zainteresowanie i wysoka podaż sprawiła, że wóz ten nie trzyma na wartości tak, jak na początku rynkowej egzystencji. Porsche 911 Dakar to inna historia. Stworzone w hołdzie modelowi 959, który w latach 1986 wygrał legendarny rajd Paryż-Dakar. Nowe auto napędza 3-litrowy boxer turbo o mocy z 480 koni mechanicznych z przedliftowej wersji GTS, wnętrze z klatką bezpieczeństwa przypomina te z odmiany GT3. Zawieszenie podniesiono o 5 centymetrów, co paradoksalnie czyni ten unikatowy wóz bardziej użytecznym od zwykłej 911. Całość wygląda spektakularnie, spektakularna jest też cena. Na Findcar mamy egzemplarz za 1,6 miliona złotych, ale spokojnie - produkcję zakończono na 2500 egzemplarzy, więc nie stracicie na tej inwestycji. Disclaimer - ostatniego zdania proszę nie brać jako porady inwestycyjnej. W przypadku straty pieniędzy, nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za Waszą chęć spełnienia motoryzacyjnego marzenia.

Bentley Continental Flying Spur Speed

Czy prawie 800 koni mechanicznych w luksusowej limuzynie ma sens? W Bentleyu Continentalu Flying Spur Speed jak najbardziej. Kiedyś Ettore Bugatti o jednym z modeli Bentleya z lat 20’ XX wieku mówił, że jest to najszybsza ciężarówka świata. Po latach trudnej egzystencji w cieniu Rolls-Royce’a, koncern VAG i myśl Ferdynanda Piecha przywróciła myśl przewodnią brytyjskiej marce, czego efektem była rezurekcja Continentala i powstanie jego 4-drzwiowej wersji Flying Spur, która z założenia miałą być najszybszą limuzyną świata. Pierwsze wcielenie tego modelu rzeczywiście nią było - za sprawą 6-litrowego W12 rozpędzało się do 330 kilometrów na godzinę. Najnowsza wersja w wariancie Speed to już nie W12, ale hybrydowe V8, znane chociażby z Panamery Turbo S E-Hybrid, o mocy 782 koni mechanicznych. Napęd ten rozpędza tego 2,8-tonowego kolosa w 3,5 sekundy do setki i pozwala osiągnąć 285 kilometrów na godzinę. Jak ktoś marzy o tak luksusowej i szybkiej ciężarówce, to Bentley Continental Flying Spur Speed na Findcar wystawiony jest za ponad 1,8 miliona złotych.

Mercedes Brabus S 65 AMG Coupe

Czy prawie 2,5 miliona złotych za 8-letnie auto to usprawiedliwiony wydatek? W tym przypadku można tę cenę zrozumieć. Mercedes S65 AMG Coupe generacji C217 to wyjątkowy wóz, ale ten konkretny egzemplarz przeszedł jeszcze przez kurację Brabusa, dzięki czemu powstał absolutnie wyjątkowy samochód o nazwie Rocket 900. Nie dość, że jest to ostatnia generacja Mercedesa z V12 pod maską, to należy pamiętać, że S-klasy Coupe jak dotąd nie powtórzono, a wskazywana przez nasz sztuka jest jedyną taką na świecie. 900 koni, 1500 niutonomentrów, dodatki od Brabusa. Cena zaczyna być zrozumiała. Na Findcaregzemplarz już trochę wisi, ale rozumiemy, że tak wyjątkowe auto czeka na wyjątkowego nabywcę. 

Lamborghini Revuelto

Jeśli Porsche 911 to spełnienie motoryzacyjnych marzeń, to czym jest Lamborghini Reveulto? W ramach motoryzacji masowej nie da się sięgnąć wyżej. Najnowszy model marki z silnikiem V12 pod maską kontynuuje długie tradycje bycia tzw. poster carem, do którego wyglądu i charakteru wzdychają dzieci i wszyscy, którzy jako dzieci się identyfikują. Warto wspomnieć, że to pierwsza hybrydowe superauto w historii Lamborghini. Reveulto osiąga moc 1015 koni mechanicznych, ale to nie liczby są w tym aucie najważniejsze. Poszukajcie tego samochodu na ulicy, zobaczcie go, posłuchajcie, a zrozumiecie o co chodzi. Dla formalności cena - na Findcar znajdziecie 1, używany egzemplarz za 3,4 miliona złotych. 

Nieważne, czy jesteś szczęśliwym posiadaczem bardzo zasobnego portfela, czy dążycie do takiego stanu, czy też dopiero ośmielacie się mówić bliskim, że będziecie bogaci. Jeśli dojdziecie do momentu w życiu, w którym będziecie chcieli spełnić motoryzacyjne marzenie, wejdźcie na Findcar.pl, a my zmatchujemy Was z waszym samochodowym crushem.