Powrót do Bloga
Chińskie auta vs. używane hity. Co wybrać w 2026?

Chińskie auta vs. używane hity. Co wybrać w 2026?

Chińskie samochody podzieliły Polskę bardziej niż rodzynki w serniku, marcepan i majonez Kielecki. Napiszecie coś złego na ich temat, a zlecą się wrony kraczące, że jesteście opłaceni przez Niemców i Japończyków. Pochwalicie, a nikt nie będzie miał wątpliwości, że siedzicie tak głęboko w kieszeni Xi Jinpinga, że nawet z tym mitycznym wężem możecie porozmawiać. Nawet elektryki nie podzieliły swego czasu Polaków tak bardzo, jak Omody, BYD-y, MG czy Jaecoo. Ten temat jest gorący nie bez przyczyny. W ubiegłym roku nad Wisłą zarejestrowano ponad 49 tys. nowych aut wyprodukowanych za Wielkim Murem. Niektórzy twierdzą, że odebrały one klientów markom europejskim, japońskim czy koreańskim, ale nie do końca jest to prawda. W całym 2025 roku zarejestrowano w Polsce prawie 598 tys. nowych aut osobowych, czyli o 46 tys. więcej niż w roku 2024. Zatem można zaryzykować tezę, że do aut made in China wsiadają przede wszystkim Ci, którzy do tej pory w ogóle nie rozważali zakupu nowego samochodu. Mówiąc krótko - tańsze chińskie auta stały się alternatywą dla kilkuletnich używanych. A jeśli tak jest, to my służymy pomocą - zestawiliśmy 4 nowe wozy z Państwa z używanymi odpowiednikami z Europy, Japonii i Korei. A wszystkie te auta oczywiście możecie znaleźć na FindCar.pl.

Para numer 1: Nowe MG HS kontra używany Hyundai Tucson

MG to niekwestionowany bestseller na naszym rynku, jeżeli chodzi o marki z Państwa Środka. A MG HS to jedyny chiński model, jaki załapał się do rankingu TOP10, czyli najpopularniejszych nowych samochodów w Polsce w 2025 roku. Za 100 tysięcy złotych na Findcar dostaniemy wersję Excite, napędzaną silnikiem 1.5 Turbo o mocy 170 koni mechanicznych i automatyczną skrzynią biegów. Wyposażenie nie powala na kolana, ale jest w zupełności wystarczające, żeby nie robiło wstydu na osiedlu. Za podobną cenę możemy mieć 5-letniego Hyundaia Tucsona w wersji Executive. Koreańskie auto napędzane jest znanym motorem 1,6 T-GDI o mocy 150 koni, więc za osiągi punkt dla MG. Reszta to raczej przewaga Hyundaia. Czuć, że lata rozwoju marki z Korei nie poszły na marne. Być może MG dojdzie kiedyś do tego poziomu, choć pamiętajmy, że całkiem niezły, sporych rozmiarów SUV za 100 tysięcy złotych w 2026 roku to nie lada okazja. 

Para nr 2: Nowa Omoda 5 kontra używana Cupra Ateca

Omoda 5 to drugie najchętniej kupowane przez Polaków chińskie auto w 2025 roku. Wszystko mającą wersję Premium można na Findcar znaleźć za niecałe 117 tysięcy złotych. Jest na nafaszerowana dodatkami, jak sejfy patodeweloperów gotówką. Pod maską 1.6 T-GDI o mocy 147 koni mechanicznych sprzężony z dwusprzęgłową skrzynią automatyczną. Wygląda to imponująco, ale pamiętajmy, że Omoda 5 to crossover segmentu C z dość ciasnym bagażnikiem. W podobnej cenie dostaniemy dwuletnią Cuprę Atecę ze znanym silnikiem 1,5 TSI o mocy 150 koni. Wyposażenie Omody jest bogate, ale w Cuprze wypas jest jeszcze większy. Dodatkowego smaczku dodają wszystkie wstawki charakterystyczne dla tej marki, dzięki którym przynajmniej pozornie nie jest to kolejny nudny SUV z segmentu C. Reasumując, w podobnych pieniądzach możecie mieć młodziutką, ale niewielką Chinkę, albo lekko przechodzonego Hiszpana, za to z większym doświadczeniem i wigorem. Co kto lubi. Tylko prosimy - bez żadnych skojarzeń.

Para numer 3: Nowy BYD Seal U kontra używana Toyota RAV4

BYD Seal U DM-i to najchętniej kupowana przez Polaków hybryda typu plug-in. Zainteresowanie tym modelem nie dziwi, skoro swojego SUV-a z napędem PHEV, mierzącego 4,8 metra, chińska marka wycenia na niecałe 170 tysięcy złotych, a na Findcar możecie znaleźć oferty z ceną nieco powyżej 140 tysięcy. To niedużo, biorąc pod uwagę, że Seal U DM-i jest naprawdę dobrze wyposażony, a wykonany jest lepiej od budżetowych aut z Państwa Środka. Jedynym problemem jest waga, która wynosi prawie 2 tony, przez co zawieszenie jest twardsze, niż mogłoby być w lżejszym modelu. Przydomek Tłusta Foka pasuje do tego wozu, ale w BYD chyba nie byliby zadowoleni z takiego hasła reklamowego.Trudno byłoby znaleźć marketingowe bon mot dla jego rywala w tym zestawieniu, a mowa o używanej, 5-letniej Toyocie RAV4. To kolejny SUV upodobany przez naszych rodaków. W tym budżecie dostaniemy auto ze zwykłym napędem hybrydowym i napędem na 4 koła AWD-i. RAV4 jest trochę nudna, ale rekompensatą niech będzie jej przyjemna analagowość i znakomity napęd hybrydowy. Co więc wybrać? Zależy co was bardziej kusi - nuda, czy nadwaga.  

Para numer 4: Jaecoo 7 Offroad kontra używany Volkswagen Tiguan Allspace

Jaecoo 7 na pewno wyróżnia się na tle innych chińskich crossoverów. Można go nazwać baby Range Roverem, a złośliwi by stwierdzili, że to sytuacja jak z tego mema - nie kupię Ci Range Rovera, mamy Range Rovera. Trzeba się zdystansować i zachować zdrowy rozsądek w oczekiwaniach. Nie dostaniemy cudów za niecałe 150 tysięcy. Za tę kwotę otrzymamy jednak niemało, bo możemy wyjechać z salonu nowym Jaecoo 7 w wersji Offroad, czyli z napędem na 4 koła, który wyposażony jest we wszystkie dostępne opcje. Silnik 1,6 T-GDI może nie daje oszałamiających osiągów, ale 147 koni w samochodzie o długości 4,5 metra na co dzień wystarczy. W podobnych pieniądzach dostaniemy Volkswagena Tiguana Allspace z silnikiem 2.0 TSI o mocy 190 koni mechanicznych i napędem na 4 koła. W teorie jest to szybszy, większy, oszczędniejszy, lepiej wykonany, bogaciej wyposażony i pojemniejszy od Jaecoo 7 wóz. Pamiętajmy jednak, że kupno używanego auta w tej cenie może być dla niektórych nie do przeskoczenia. Używany Volkswagen brzmi średnio zachęcająco. Trzeba się potem tłumaczyć, że to nie jest zużyty jak podkoszulek tirowca Passat w kombi, tylko nowoczesny SUV. Wybierając Jaecoo, będziemy tłumaczyć się tylko z pochodzenia naszego auta, bo reszta gra na naszą korzyść. Wybór należy do Was! 

Chińskie SUV-y urozmaiciły rynek. Teraz możemy kupić tanie auto i nie martwić się zbyt wysokimi cenami europejsko-japońsko-koreańskiej konkurencji. Możemy też sięgnąć po używkę ze Starego Kontynentu. Wasz wybór, a najlepszym miejscem na jego podjęcie jest Findcar.pl. Zapoznajcie się z bazą naszych ofert od najlepszych dealerów w kraju i wybierzcie coś dla siebie!