Powrót do Bloga
Samochody elektryczne do 200 tys. zł – co dziś naprawdę warto kupić?

Samochody elektryczne do 200 tys. zł – co dziś naprawdę warto kupić?

Samochody elektryczne stanowią już prawie 10 procent polskiego rynku. Nie ma się więc co dziwić, że coraz więcej osób rozważa zakup elektryka. Ceny aut na prąd są dziś bardziej zbliżone do spalinowych odpowiedników niż jeszcze parę lat temu. Nic dziwnego, że spora część społeczeństwa rozważa przesiadką. Stąd przygotowaliśmy zestawienie najlepszych modeli elektrycznych do 200 tysięcy złotych

 Tesla to już nie tylko samochód elektryczny, ale zjawisko społeczne. Pełni podobną rolę, co kiedyś Toyota Prius. Popularność najtańszego auta w gamie, czyli Modelu 3, to efekt nie tylko działalności Elona Muska, ale również minimalistycznego wnętrza, charakterystycznego wyglądu oraz wybitnego napędu elektrycznego. Problemem Tesli od zawsze była jakość wykonania, ale każdy lifting wprowadza pewną poprawę. Do 200 tysięcy złotych dostaniemy odmianę Standard, z baterią o pojemności 69,5 kWh, dzięki której przejedziemy do 500 kilometrów na jednym ładowaniu. 184 990 złotych - to dokładna cena tego auta. 

Volvo EX30 to najmniejszy model w gamie szwedzkiego producenta. Patrząc na to auto, nie mamy jednak wątpliwości z jaką marką mamy do czynienia. Połączenie typowego dla Volvo designu z nowoczesnością spodobało się klientom. EX30 możemy docenić jeszcze bardziej wchodząc do wnętrza, gdzie kompaktowy przecież model zaskakuje nas jakością i dorosłością znaną z większych modeli. W naszym budżecie dostaniemy przyzwoicie wyposażoną wersję Core, do której możemy dodać większą, 69-kilowatogodzinną baterię. W takim przypadku Volvo EX30 nominalnie kosztuje 201 900 złotych, ale jesteśmy pewni, że te 2 tysiące da się wynegocjować. 

Auta chińskie kuszą niską ceną. Dotyczy to również modeli elektrycznych, który marki z Chin produkują sporo. BYD Seal U to doskonały przykład świetnie wycenionego wozu napędzanego prądem. Za niecałe 200 tysięcy złotych dostajemy samochód o długości niespełna 4,8 metra, z baterią o pojemności 71,8 kWH oraz zasięgiem około 400 kilometrów. Nie spotkamy tutaj również jednej z największych wad aut z Państwa Środka, czyli kiepskiej jakości wykonania. BYD Seal U wykonany jest bardzo dobrze, co wytrąca krytykom argumenty z ręki. 

W momencie swojej premiery, Hyundai Ioniq 6 zachwycił światową publiczność. Można się zdziwić, widząc tak futurystycznie wyglądające auto w gamie koreańskiego producenta. Pod niezwykle atrakcyjną i aerodynamiczną fasadą kryje się sprawdzona technika. Za niecałe 190 tysięcy złotych dostaniemy elektrycznego Hyundaia w bazowej wersji Dynamiq. Posiada ona baterię o pojemności tylko 53 kWh, ale dzięki opływowemu kształtowi na jednym ładowaniu jesteśmy w stanie przejechać ponad 400 kilometrów. Ioniq 6 godnym konkurentem elektrycznego Mercedesa CLA?

Ford Explorer to kompaktowy SUV z napędem elektrycznym. Jest on efektem współpracy na linii Ford-Volkswagen, która skupia się głównie na rozwoju elektryków. Explorer jest więc spokrewniony z Volkswagenem ID.4, ale można pokusić się o stwierdzenie, że jest od niego atrakcyjniejszym autem, zarówno na zewnątrz, jak i w środku. Za 191 750 złotych dostaniemy środkową wersję wyposażenia, 286 koni mechanicznych i baterię o pojemności 77 kWh, czyli dużą jak na rozmiary samochodu. Patrząc na rynek, Explorer może pochwalić się świetnym stosunkiem ceny do jakości. 

200 tysięcy złotych to budżet, jakim dysponuje coraz więcej z nas. Jeśli zastanawialiśmy nad zakupem elektryka w tej cenie, mielibyśmy w czym wybierać. Od modeli kompaktowych, do prawie 5-metrowych SUVów - wybór należy do nas. Najciekawsze modele elektryczne znajdziecie na portalu Findcar!