Powrót do Bloga
#Felieton: Land Rover Defender OCTA – dżentelmen na sterydach i wojownik po Oxfordzie.

#Felieton: Land Rover Defender OCTA – dżentelmen na sterydach i wojownik po Oxfordzie.

Świat ludzi sukcesu i ich samochodów przypomina dziś otwarty katalog startupów: elektryki, hybrydy, skróty, aplikacje, ekologia na kredyt. Wszyscy chcą być nowocześni, lekcy, cisi i „zrównoważeni”.

A potem wjeżdża on – Defender OCTA – i cały ten nowoczesny teatr milknie. Bo OCTA nie płynie z nurtem. On nadaje nurt.
Z nurtem potrafi płynąć wszystko: Tesla, Kia EV9, nawet kosiarka z funkcją autopilota. Ale żeby go tworzyć, trzeba mieć coś więcej niż silnik. Trzeba mieć charakter.

Pod maską – 4,4-litrowe V8, 635 koni i 750 niutonometrów momentu. Z Launch Controlem nawet osiemset. Mild hybrid, czyli formalnie pół - grzeczny, ale w praktyce nadal kompletny wariat.Defender OCTA nie jeździ. On katapultuje.

Dwie i pół tony luksusu wystrzelone do setki w 4,2 sekundy. To wynik, którego nie powstydziłby się supersamochód z Włoch, tylko że tamten nie wjedzie w błoto głębsze niż espresso.

Zawieszenie 6D Dynamics działa jak Mary Poppins po Red Bullu – elegancko, ale z energią, której nie spodziewasz się po aucie tej wielkości. Auto nie buja, nie kłania się fizyce, tylko ją chwilowo przekonuje, że może poczekać.
W zakrętach zachowuje się jak bokser w smokingu: szybki, wyważony, niebezpiecznie pewny siebie.

Brembo, torque vectoring, napęd 4x4, adaptacyjne zawory i ośmiobiegowy automat – wszystko działa tu w harmonii, jakby Land Rover wreszcie przypomniał sobie, że „inżynieria” to nie tylko marketingowe słowo na folderze.

Jazda OCTĄ to jak spotkanie Jamesa Bonda z Bear Gryllsem: kulturalne, dopóki nie trzeba przetrwać.

Wnętrze? To nie kabina samochodu, to klub dla wybranych. Skóra Windsor, materiał Kvadrat, którego nazwę wymyślił chyba ktoś po trzecim espresso w Kopenhadze, ekrany 12,3 i 11,4 cala, system Pivi Pro, który wygląda i działa jak Apple po kursie brytyjskiej etykiety.
Kamery 360°, audio jak w sali koncertowej i fotele, w których można przeżyć rozwód i nawet się nie spocić.

Bagażnik? Tak, istnieje. Oficjalnie – około 900 litrów. Czy dużo? Wystarczająco. Ale OCTA to nie auto do Ikei.
To samochód, którym można pojechać z Londynu do Mongolii i z powrotem, nie zatrzymując się.

Defender OCTA to rzadki przypadek samochodu, który potrafi być brutalny i wyrafinowany jednocześnie.
Jakby ktoś połączył Bruce’a Willisa z królową Elżbietą. Z jednej strony potężny, głośny, gotowy przebić mur. Z drugiej – wyciszony, elegancki, pachnący świeżością i skórą.

Patrzysz na niego i widzisz przeszłość, ale i czujesz przyszłość. Tak, kosztuje ponad milion złotych. Tak, to absurd.
Ale z drugiej strony – czy nie jest pięknym absurdem mieć auto, które potrafi jechać 250 km/h po autostradzie, a pięć minut później wspiąć się na górę, na którą większość SUV-ów wjechałaby tylko na Instagramie?

Znajdź, kliknij, jedź

Samochody, które jeżdżą „o kropelce”

Zależy Ci na tym, aby Twoje nowe auto było przede wszystkim oszczędne? Na FindCar znajdziesz najbardziej ekonomiczne modele dostępne na rynku.

Elektrykiem też daleko zajedziesz

600 km zasięgu? A może 700? A co powiecie na niemal 800 km na jednym ładowaniu? FindCar ułatwia znalezienie dostępnych w salonach samochodów elektrycznych.

SUV-y za 140-200 tys. złotych

Zamów nowe auto z dostawą do domu lub odbiorem w salonie. Sprawdź dostępność, wyposażenie i ceny w jednym miejscu – szybko, wygodnie, online.

Ruszyła wyprzedaż modeli z rocznika 2025

Korzystne ceny, sprawdzone technologie i pełna gama modeli czekają na Ciebie. Wybierz swój nowy samochód na FindCar.

FindCar

Prosta Spółka Akcyjna

NIP: 5223345891
REGON: 542633292
KRS: 0001192078